22 kwi 2012

Od dawna chciałam tam usiąść i właśnie wczoraj postanowiłam udać się właśnie tam na spotkanie - do Columbus Coffee.
Przybyłam przed czasem (jak nie ja) , zasiadłam w moim wymarzonym miejscu z "oknem na świat", w miękkim, aksamitnym fotelu. I tak bardziej zapatrzona w miasto za szybą niż w książkę, popadałam w coraz głębszą melancholię. Z kubkiem karmelowego big  macchiato na ludwikowskim stoliku, poczułam jak się zestarzałam.
Tak dawno nie jechałam rozkołysanym tramwajem beztrosko zagubiona w czasie. Zatęskniłam za sobą z przed dziesięciu lat. I choć wiem, że trzeba iść dalej, to długą chwilę wśród ludzi za  kawiarnianą witryną szukałam siebie.

http://www.columbuscoffee.pl

12 komentarzy:

  1. Jakie przepiękne zdjęcie zrobiłaś! My wczoraj skoczyliśmy na Hel, bo za fokami zatęskniłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amebo a daleko masz na Hel? Ja wychowywałam się z szumem fal a mimo to i tak Helem jestem zachwycona.
      A zdjęcie owszem śliczne ale nie moje, skopiowane ze strony Columbus Coffee, nie wiem dlaczego podpis się nie ukazuje :(
      Cmokam :)

      Usuń
    2. Bliziutko, dzięki autostradzie 3 godzinki i cel osiągnięty :)

      Usuń
  2. Ja też tęsknię za sobą lat hm.. 6-7 temu. Brakuje mi tych czasów, ale staram się też odnajdować piękno w tych, w których obecnie jestem :-)Czasem się udaje!
    Pozdrawiam i udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no właśnie...a ja chyba mam ten czas, kiedy mój optymizm i energia schowała się za krzakiem razem z niepewną stokrotką.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Galopku Kochana...nawet nie wiesz jak w ostatnim czasie mam podobne myśli do Twoich...
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie, że nie jestem sama. Za oknem wszystko budzi się do życia a ja odwrotnie ...uciekam w cztery ściany :(
      Ściskam mocno!

      Usuń
  4. Byłam tam :) i miło wspominam tamtą wizytę :) A jeszcze kilka lat temu w tym miejscu był sklep z kosmetykami i nie tylko. Czas niestety szybko leci i zmnia miejsca, do których człowiek się przyzwyczaił. Nawet Pleciuga zmieniła swój adres... Pozdrawiam serdecznie :)
    Ps. Zdjęcie super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój blog nie uaktualnia się nigdzie:/ Nikt nie wchodzi i generalnie odechciało mi się przez to pisać posty.

    Może trzeba powrócić do tego co kochałaś robić te 10 lat temu? Bo przecież dla chcącego nic trudnego, co? Pozytywnych myśli życzę Kochana:* Nie ma co rozpamiętywać...

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja czasem chciałabym się zagubić w czasie ;-) Może kiedyś kto wie :-)
    Pozdrawiam i optymizmu życzę jak najwięcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcie, moje myśli...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.