19 kwi 2012

Wypadłam z rytmu. Znowu zawalam nocki, w dzień snuje się i odsypiam je w miarę możliwości, a potem znowu nie mogę zasnąć i tak w kółko. I w takie bezsenne noce romansuję sobie z lapkiem i nadrabiam zaległości serialowe, albo próbuje zmęczyć oczy książką. Wciągnęłam się w "Przepis na życie" i już od pierwszego sezonu uwielbiałam role Adamczyka i Ostaszewskiej. W ostatnim odcinku jak robił jajecznicę w domu Ani, jak opaskudził całą kuchenkę i te jego miny...sikałam...cudny jest! (kilka jego min)
I tak jak lubię na niego patrzeć w tym serialu, to też uwielbiam jego głos w utworze "Nie wiem".


Jeżeli macie ochotę na dobry i relaksujący film, polecam i to bardzo "Nietykalnych"

 Pozdrawiam :)

5 komentarzy:

  1. Ja też bardzo lubię Adamczyka :)
    Pozdrawiam Cię Kochana!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam rolę "Żabci" :-)
    O wiele bardziej wolę parę Ostaszewska -Adamczyk niż Szyc -Kumorek.
    A na sen może melisa? Ja, gdy miałam problem z zasypianiem, piłam podwójną melisę i minęło mi póki co.
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. I my się wybieramy na "Nietykalnych". Słyszałam, że kina oblężone, jeśli tak odpuścimy sobie weekend i pójdziemy na nocny seans w tygodniu. Pachnącego weekendu Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis na życie to mój ulubiony serial, jest przezabawny i taki... kolorowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Przepis..." oglądamy z mężem namiętnie a "żabcia" weszła do naszego słownika ;)

    wczoraj zaś byliśmy na "Nietykalnych" - już dawano nie oglądałam tak pięknego i mądrego filmu - jednak to prawda, że życie pisze najlepsze scenariusze :)
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.