2 maj 2012

kręcę głową i uśmiecham się

Jak fajnie jest móc obejrzeć się za głosem za plecami, umyć włosy i wyciągnąć dłonie do dzieci...ożyłam :)
Po wczorajszej ostatniej dawce leku dziś już moja dusza panuję nad całym ciałem...uff.

 Dzisiaj na parapecie zobaczyłam oto zjawę:


Pamiętacie mój zachwyt nad avocado? To była kilka miesięcy temu...wsadziłam byczą pestkę do "decoupagowej" puszki i oto mam - w domu małe drzewko. Ciekawe czy ze mną wytrzyma? I co z niego wyrośnie? :)

A teraz włączam muzykę i zabieram się do pakowania na wyjazd, na 6stopniową majówkę do Kołobrzegu :)



Wszystkim pogodnego odpoczynku...ostatni łyk kawy i już mnie nie ma...

16 komentarzy:

  1. Ja też ostatnio zajadam się awokado - ale o zasadzeniu pestki nie pomyślałam ;-)

    Miłego wypoczynku nad morzem :-) Może i 6 stopni, ale w jakże pięknych okolicznościach przyrody :-)

    I ja kawę zaraz sobie zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tym się pocieszam:) Smacznej kawki :)
      P.S. I tak się łudzę i spakowałam po jednym letnim komplecie do biegania dla dzieci :)

      Usuń
  2. Ale super!!! :) czasem tak miło poobserwować co się będzie działo... nie wiedząc czego się spodziewać... ;) powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłego odpoczynku, bawcie się dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A suszyłaś pestkę najpierw, czy wsadziłaś taką prościutko wyłuskaną z miąższu? Żeby było zabawniej, to my z mężem właśnie nad wsadzeniem awokadowej pestki debatowaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja po prostu tak jak ją wyjęłam z owocu, tak ją wdusiłam w wolną puszkę z ziemią:) Nie czekałam czy coś wypuści, czasem podlałam ;)

      Usuń
  5. Ależ pozytywna piosenka ! :)) Pozdrów ode mnie morze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Avocado ma piękne liście...

    OdpowiedzUsuń
  7. pozdrów morze ode mnie !!!!!:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj Magdzia! Wszystkiego dobrego Kochana! Wypocznij sobie i naciesz oczy morzem:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo oryginalny pomysł z posadzeniem avocado, nie słyszałąm jeszcze, żeby ktoś hodował tę roślinę :)

    Zapraszam Cię również na mojego bloga z recenzjami książek.
    public-reading.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że ożyłaś i mam nadzieję, że wypoczęłaś nad morzem, buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Majówka się udała? :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.