1 cze 2012

DD z przymrużeniem oka


Dziś właśnie w tym szczególnym dniu chciałabym napisać jaką wyrodną mamuśką jestem...hihi...taką wyrodną z przymrużeniem oka ;)
Dziś w desperacji pożarłam kinderki  moich dzieci, potem z pieniędzy komunijnych wyjęłam kasę, by dzisiaj drobnostkami uczcić Dzień Dziecka i trzecie urodzinki naszej najmłodszej...no ale nie mogłam się oprzeć, wydałam je również na dwie pary butów z przeceny ( o nich później), bo przecież to okazja, a okazji się nie przepuszcza :) I pomimo, że skończyłam bardzo wcześnie pracę, nie odebrałam wcześniej dzieci, piłam spokojnie kawkę w ulubionej knajpce. I takim to sposobem obżarłam dziewczynki ze słodyczy, oskubałam z kasy a obiecany rower komunijny kupimy pewnie na raty...hehe i żeby nie było, wcale nie jest mi z tym źle. Czasem fajnie być wyrodną :)

P.S. Odbieram dziś telefon od mamy i słyszę "Daj mi dziewczynki do telefonu" a ja jej na to "Przecież to ja jestem twoim dzieckiem"...więc i ja dostałam dziś buziaki z okazji DD..co z tego, że wymuszone;) Jak dziś jestem wyrodną matka, to i mogę być też córką... a co tam ;)

Dla wszystkich dużych dzieci posyłam mega buzialki  ...dla WAS :)


...zapomniałam, wyrodna woli pstrykać zdjęcia, zamiast szaleć z dziećmi ;)

9 komentarzy:

  1. Dużym Dzieciom duże buziaki posyłam jeszcze nie północ, więc jeszcze jest DD :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam, oj tam, ja zawsze pożeram Zu słodyczki, zawsze sobie tłumaczę, ze to dla jej dobra, będzie miała zdrowe ząbki :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. :))))))) Ładnie, ładnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się! ;-)))) Wszak swoje wewnętrzne dziecko tez trzeba czymś nakarmić, no nie?;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tam, oj tam, fajna mamka jesteś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.