7 lip 2012

nadal czerwono i z nadziejami

ja: jakie piękne pole maków
mąż: pewnie chcesz żebym się zatrzymał?
ja: nie no coś ty
....
zatrzymał się a ja uchachana leżałam i pstrykałam :)







Jutro wybieram się do W-wy. Będzie to mój pierwszy raz po 15 latach :0 
Jadę poszukać siebie z tamtego okresu, do drogich mi ludzi, którzy taką mnie zapamiętali...
Nie jest to główny powód mojego najazdu na stolicę, bo jadę na rozmowę w sprawie pracy. 
Więc bardzo proszę trzymajcie kciukasy -  w poniedziałek po 10 -tej  słać fluidy na warszawski Mokotów :)


19 komentarzy:

  1. No to masz wspaniałego męża. Trzymam kciuki za pracę :)

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania bransoletka ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Dzięki za zaproszenie :)

      Usuń
  2. będę trzymać.Cieszę się,będziemy w jednej dzielnicy- bo ja też jestem na Mokotowie.Teraz to jedna z większych dzielnic miasta.
    Powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toć trzymaj mocno, to zawsze między pracą a przedszkolem uda nam się czasem spić kawulca :*

      Usuń
  3. Trzymam! A maki -cuuudo! Chciałabym takie znaleźć i też bym robiła to co TY :-)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...teraz czekam na chabry, ale czy znowu się księciuniu zatrzyma...wątpliwa sprawa ;)

      Usuń
  4. No proszę jakiego masz męża... Takim zwyczajnym gestem potrafi zrobić Ci przyjemność. Skoro przy makach miał ochotę zatrzymać się, chabry dla niego to pikuś ;) Powodzenia na rozmowie i nie dziękuj ;) Mnie ostatnio udało się i tego samego Tobie życzę. p.s. u nas nie ma zerówek w podstawówkach, a szkoda... Przy każdej szkole blisko są przedszkola... Adi 31 lipca skończy 6 lat, więc nasze dzieci są rówieśnikami ;) Spokojnej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limonko dokładnie tak jak piszesz...ale ja już taka jestem...zamiast ekstra perfum wolę zdjęcia w makach :)

      Usuń
  5. I jak? I jak? Jak tam rozmowa??? :) trzymam kciuki, a że maki piękne to wiadomo... ;p



    P.S. :) no niestety nijak nauka, bo pani odwołała lekcję... i w ogóle jednak nie chce zaczynać mnie lekcji... także szukam znowu... zbyt wcześnie się ucieszyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( W takim razie powodzenia w poszukiwaniach :)

      Usuń
  6. Jak poszło, jak poszło? :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i jak rozmowa przebiegła? Denerwował się Galopek? Tak się zastanawiałam, czy swoje warszawskie plany realizujecie, no i wygląda na to, że tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Zaraz płodzę posta...wytrzymasz?:)

      Usuń
  9. Ej,ej! Był tu nowy post i zniknął?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagoda z trójką w domu posty pisze się na raty ;) A mam o czym pisac więc wyczekuj...jeszcze chwilka :)

      Usuń
  10. Piękne te maki:)
    Udanej wyprawy! Odezwij się po powrocie:) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.