11 paź 2012

o tym i owym :) + czwarty dzień wyzwania

Wczoraj dzwoni mąż i powiada z przerażeniem w głosie " Kochanie nie mamy internetu." I faktycznie, galopek roztrzepane dziewczę nie zdąrzyło zapłacić od dwóch tygodni rachunku ;o
Miarka się przebrała i necik też zabrali. Ale nie ma jak to zawodowe centrum dowodzenia :


Zresztą to nie jedyne moje ostatnie gapowe. Wczoraj zapomniałam zabrać z auta swojego ukochanego kubasia na kawkę, którą spijam na środkowym pasie na Wisłostradzie. Czy wiecie, że zajęcie odpowiedniego pasa to bardzo ważna sprawa przy piciu kawy...zawsze jestem w towarzystwie...z prawej kierowca i z lewej kierowca...nie znoszę samotności ;)

Przed wyjściem musiałam zabrać kawkę, musiałam, musiałam, musiałam....
Więc zabrałam,
 <-----
choć w aucie był żal, mamo to dla mnie soczek? ;)

Więc macie namiastkę dzisiejszego galopka o poranku i w południe :)

Jak dziś taki misz masz to muszę trochę się powściekać. Dobrze mi było bez TV. Czy Was nie irytuje reklama ING o ubezpieczeniu na raka? Czy dajecie radę słuchać przy kolacji, że ktoś zrobił przewałkę na transporcie ciał ze Smoleńska? (ciała mogły być przewiezione za darmo ale nie, przecież musiał być przetarg , smarowanie, poślizg i kupa kasy wsadzona do czyjejś kieszeni).Cholera, nawet w takich delikatnych kwestiach nie potrafią zachować klasy.  Dostaje szału, że żyję w takim kraju. I wiem, że media pewne sprawy przedstawiają nie tak jak trzeba, ale kuźwa to właśnie przez media wiemy o  matactwach. Czy to właśnie nie media mają w tym kraju jedynie coś do powiedzenia?Ile ludziom media pomogły, bo Państwo na ich wołanie było głuche? Gdybym miała lat 20+ już by mnie tu nie było i nie dziwię się młodym ludziom, którzy wyjeżdżają za granicę. Za to dziwię się tym, co chodzą na wybory...nie wiem czy będę miała motywację i siłę przed samą sobą aby stanąć przed urną u boku z ze złudną nadzieją, że mam na coś wpływ.

Aby nie pozostał Wam niesmak po moim poście, to zamieszczam coś CENNEGO,  jak przewidują zasady wyzwania.

Zostawiłam sobie to zdjęcie specjalnie na dziś. Dla mnie cenna jest miłość.
Miłość moich rodziców, dzięki którym jestem taką właśnie roztrzepaną dziewuchą.
Miłość mojej rodziny brata i sióstr ...wiem,że nie jestem sama.
Miłość mojego męża, która mam nadzieję,po wzlotach i upadkach zawsze będzie zmierzała do wiklinowego kosza nad morzem, gdzie pomarszczeni z laseczkami kierujemy swoje twarze w stronę morza.
Miłość moich córek (chyba syna już nie będzie;) ), która każdego dnia wyzbywa mnie egoizmu, daje dużo ciepła i bezinteresowności.
Miłość moich przyjaciół, przy których mogę być blondynką, świrem i ryczeć byle gdzie...mam nadzieje, że nigdy nie przyjdzie im na myśl, aby dzwonić dla mnie po kaftan bezpieczeństwa ;)
Miłości kota, który zawsze pierwszy wita mnie w drzwiach, nawet wtedy kiedy przerywam jej sen...moja kochana Kitty.Jaka kobieta by to zniosła ? ;)

Właśnie dzięki miłości czuję spełnienie, dzięki niej mam w sobie ciepło, dzięki niej otwieram się na ludzi z dużą empatią. Człowiek bez miłości jest cholernie goły i zimny, jak kurak w sklepowej zamrażarce.

DZIEŃ CZWARTY WYZWANIA -  cenne


Pierwszy raz ktoś napisał dla mnie piosenkę. Moja kochana Oliwka...pełno w niej miłości :)






24 komentarze:

  1. Rozczulające i wzruszające... naprawdę. Sama już nie mogę doczekać się laurek od moich dzieci itp. "upominków".

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie reklama nie irytuje, ba nawet nie wiem jak wygląda, bo telewizora nie mamy i nie zamierzamy mieć ;)
    A zdjęcie wyzwaniowe - a raczej to co przedstawia - cudne :) Mozę kiedyś moje dziecię też mnie tak uhonoruje że

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to bardzo dobre postanowienie. My rok żyliśmy bez i było ok. Teraz skusiłam się za namową męża i dzieci...rety jak ja tego żałuję...wrrr

      Usuń
  3. Aj wzruszający post...Masz rację, człowiek bez miłości jest najsmutniejszą istotą na świecie...
    A piosenka jest przepiękna! Zazdroszczę Ci!

    A TV... Ja od jakiegoś czasu nie mam... I cóż... Wyjechałam z Polski ;)No i ...wiesz...delektujmy się tym, co mamy cenne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja co miesiąc zapominam o zapłaceniu w terminie za internet... ale mój dostawca netu sprytnie się o te płatności upomina dając ostrzeżenie na ekranie komputera :)

    Miłość to najpiękniejsza sprawa na świecie. Bez względu na to od kogo i do kogo kierowana. Ważne, aby była wzajemna... :) Ta od dzieci jest wyjątkowa i nie da jej się z niczym innym porównać. Co czuje matka, która budzi się rano i widzi na ekranie swojego telefonu "Kocham Cię mamo"? Taka sztuczka, bo przecież doskonale wiem, że moje dziecię śpi za ścianą a eska wysłało późną nocą, kończąc ślęczenie na FB ;)

    Witam serdecznie :) To dzięki Moaa mogę Cie czytać i bardzo się cieszę z tego powodu :)

    Pozdrawiam,
    Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Mam nadzieję, że niebawem będzie nam dane nie tylko siebie czytać.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Pani nauczycielka nie ma dość towarzystwa nawet w samochodzie? No ja cież pierdzielę...
    Odkąd tunel podtopiło, omijam Wisłostradę szerokim łukiem. Nie do końca mi to na dobre wychodzi, bo Toruńska czy Wisłostrada -w korku jedno licho, ale przynajmniej widoki inne ;)
    Nie denerwuj się tak sytuacją rządowo-medialną, świata nie zmienisz, naprawdę. Pytałaś kiedyś kogokolwiek, czy idąc na wybory parlamentarne zna program partii, na którą głosuje. U mnie nie znał nikt, a grupa badawcza była spora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wreszcie wprowadzą do ruchu ten tunel to będę Cię wypatrywać. Mnie poznasz po kubasiu ;)

      Usuń
  6. O jaa przecudne, to są rewelacyjne chwile- gdy otrzymuje się coś takiego od dziecka z konkretną dedykacją " To specjalnie dla Ciebie Mamusiu" - uwielbiam takie momenty.
    I te rysunki dookoła cóż za dopracowanie szczegółów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miłość to podstawa :) piękna piosenka, najbardziej mi się podoba fragment refrenu "curką twoją jestem no fakt..." :)))
    cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten fragment też wpadł mi od razu w oko:) I jeszcze ooooo ;)

      Usuń
  8. Miłość, szczególnie swoich dzieci, to jest dopiero bezcenna rzecz! ;-)
    Jesteś szczęściarą! :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniałe... czekam z utęsknieniem na takie dowody miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna ta piosenka :)
    Masz szczęście być mamą takiej zdolnej i rezolutnej dziewczynki :)
    Żeby tak o mnie ktoś pieśni pisał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piosenki też nikt dla mnie nie napisał. Ale kolejne przeprowadzki są trudne, przez takie właśnie tony dowodów miłości (i innych talentów), które niezmniennie trudno mi wyrzucić :)
    A co do gapowego, to ... eh, szkoda pisać. Myślę, że mnie nie pobijesz :))
    Jak już kawkę na Wisłostradzie popiajasz, to widzę, że luz. Że Wawka oswojona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja z tymi przeprowadzkami. Ja musiałam być zmęczona i wkurzona na rozpakowywanie, abym bez bólu wyrzucała niektóre rzeczy :)
      Wawka owszem oswojona ale nie na ,aby właśnie jechać do pracy przez centrum, a Wisłostradą prościutko do celu :) Niby z Bielan na Mokotów daleko ale jak wracam z roboty to 25 minut :) Gorzej rano,przykorkowana ale do przeżycia :)

      Usuń
  12. Weź Ty w tej swojej pracowni stwórz dla mnie jakiś odchudzający eliksir ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjeżdżaj, wytopimy a i przy okazji depilację całego ciała załatwimy...daj spokój, po co jakieś mikstury ;)

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.