7 lis 2012

skrawki


S T A R T


  • Rozryczałam się przy scenie w "Lekarzach", kiedy to Różdżka bardzo chciała przytulić swoją new sister i ten ból w jej oczach ( kto ogląda wie o czym piszę ) i jak oczy świeżego, umierającego ojca z radości wychodziły z orbit , że córka go akceptuje... ta radość, że mają siebie. Dawno już tak się nie zryczałam...
  •  Kupony szczęścia w marketach. Dostaje się paragon w kasie i staje w kolejce, gdzie pseudo machina losuje nam nagrodę...albo i nie. Dwie osoby przed nami wylosowały opcję BON RABATOWY, co dodało otuchy czekającym w kolejce, że jednak udaje się coś wygrać. Ja bym nie stała, ale moja starsza córa bardzo chciała. I co? Również wygrała bon rabatowy. Ale była radocha...maszyna wydrukowała bon o wartości ...uwaga....rośnie napięcie....BANG! 0,50 zł...nie mogłam przestać rżeć w tym tłumie :)

  •  w metrze


  •  zakupiłam w empiku kartonowe literki do pomalowania (może niebawem pokażę efekty)


  • co można ciekawego zrobić z muszelek ( wymysł starszej)

 Każdy członek naszej rodziny dostał po jednej magicznej muszelce :)
  • wpadło mi w oko;)


I nic już więcej nie napiszę, zimno, ciemno, głowa boli...kiedy wiosna?????????? 
Chce mi się tylko leżeć, jeść ciepłe posiłki i pić herbatkę z cytrynką :)

15 komentarzy:

  1. 1. Uwielbiam Lekarzy. Ta scena była w ostatnim poniedziałkowym odcinku? Nie widziałam a oglądałam.... :(
    2. Kupony rabatowe - ściema jakiej wiele na tym świecie szczególnie w CH ;)
    3. Walizeczki przecudne, ogłoszenie w metrze zajefajne :) Podobne widziałam u nas - na jednym z bilbordów facet prosił o wybaczenie swoją Beatkę :) Muszelki przecudowne :)
    4. Zimno strasznie. Dlatego na tę okoliczność gotuję sobie leciutki rosołek z dużą wkładką w postaci piersi z kurczaka i warzywami oraz kluseczkami lanymi. A co!!! ;)

    Tomek jest u rodziców - odwiózł tatę do szpitala (nie jest kolorowo). Kasia aktualnie ma korepetycje z fizyki, młody odrabia lekcje, a ja siedzę sobie cichutko w kuchni, bloguje i nadzoruje rosołek :* No i jakoś tak się rozpływam ogólnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby Kasia potrzebowała z chemii wal śmiało ;)
      Przykro jak najbliższe osoby chorują a my nie może wiele pomóc.Co do lekarzy, na tvn player jest odcinek jeden do przodu.Jak chcesz dziś powyć po tym pewnie pysznym rosołku to do wyrka i załącz sobie. Miłego i smacznego :*

      Usuń
    2. Walnę jak nic jakby coś ;)
      Póki co cyklicznie oboje korzystają z pomocy w fizyce a Michał w matematyce. Taki los skoro mama niby księgowa a humanistycznie do życia przygotowana ;)
      Spokojnego wieczoru.
      Ps. Uwielbiam wieczory.... :*

      Usuń
  2. Matko jedyna, oszaleli z tym kuponem rabatowym! Co za rozpusta!;p To zaszalejesz ehh.... ;) A muszelki bombowe - brawo dla Oliwci:) A literki super - czekam na prezentację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszaleli na maksa...nie wiedzieliśmy na co wydać ;)

      Usuń
  3. Zażyczyłam sobie na gwiazdkę połowę asortymentu Home&You, może dostanę walizki :)
    Tobie zimno, a ja umieram z przegrzania - w pracy duszno jak diabli, a gdy tylko wyściubię nos z pokoju witają mnie przeciągi. Sama nie wiem, co lepsze.

    A literek samemu skleić nie łaska? Zawsze możesz próbować na leżąco, przy herbatce i ciepłym posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe - nie wiem czy ten BON chociaż na lizaka starczy :) Zaszalejesz :)
    a literek w wersji PO jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam.
    Płakałam.

    Ale zaczęłam od momentu, kiedy musieli powiedzieć matce, że Klara nie żyje ale może pomóc siostrze. A potem te sceny "rodzinne". Rozłożyły mnie kompletnie.

    Widzisz, ja miałam 3 kuponiki i nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. NIe wiedziałam o takich kuponach, u nas inne sklepy w okolicy. Fajne rzeczy wpadają ci w oko, a mnie się nawet z domu wyjść nie chce. Ale trzeba będzie....Brrrr.....

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne są te litery empikowe. czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też płakałam na "Lekarzach" :( Szarość za oknem jakoś nie napawa mnie optymizmem :(

    odnośnie muszelek, mam ich całe mnóstwo w pudełku i nie wiem właśnie co z nimi zrobić... Dzwonki? Ramkę na zdjęcia nimi okleić? Pomysłów brak. Doradzisz coś?:)

    Też chcę już wiosnę! Albo chociaż taką prawdziwą zimę z mnóstwem śniegu i słońca :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też już chcę wiosny!!! Czekam z niecierpliwoscią na literkowe poczynania, muszelki super! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też poryczałam się przy wczorajszym odcinku Lekarzy! jak to serial może zadziałać na człowieka;) tak, te maszyny w supermarketach.. :D


    pozdrawiam i zapraszam Cie do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.