10 sty 2013

kreatywna inaczej

Zawsze stwierdzam, że dziwna ze mnie osóbka. Moja kreatywność jest bardzo specyficzna.
Ostatnio na przykład wymyśliłam sobie rozwiązanie, że jeżeli mam daleko jechać autem do koleżanki nie denerwuje się ile to ja spalę paliwa. Traktuję to jako wyjście na kawę i ciacho. W sumie kiedy umawiam się z kimś na mieście, to zawsze coś spożywam. Więc paliwo to taka kawa z ciastkiem, bądź sałatka z sokiem ;) i od razu mniej boli taki wydatek. Ba! Za to jeszcze nie siedzę na twardym krześle, a rozkładam się u kumpeli na kanapie. Więc czy "daleko" znaczy "nie mogę Cie odwiedzić"?... choć mieszka się w tym samym mieście...hm
Tak moje kochane psiapsióły szczecińskie, tak wygląda tu życie towarzyskie. Zapisy w terminarz na dwa tygodnie i odliczanie ile paliwa albo ile czasu zajmie dojazd w autobusie :)

Po ostatnich wojażach do pracy tramwajem, wpadłam na genialny pomysł: próżniowe wagony tramwajowe ;) Działanie na zasadzie worków próżniowych na ciuchy.
Niech tak nas zasysają, upchają na maksa i posyłają na stacje końcową. Ale nie wszystko, dodatkowo niech wprowadzą gaz, który usypia na czas podróży i człowiek budzi się jak po 10 godzinach snu. Prawda, że BOMBA? :)
Plis, kto to wykona???Plis, plis, plis...

No i co tu dużo mówić...konturówka do ust miesza mi się z kredka do oczu :D Albo pachwina to dla mnie pacha , a podgrzewanie w mikrofali mleka do płatków często kończy się podgrzewaniem w lodówce :)
A jutro zamiast siedzieć w papierach czekając na radę pedagogiczną idę na kawę i do kina na "Sępa" ...trzeba sobie umilać czas :)

Ale moja kreatywność chyba wyssana jest z mlekiem matki, bo moja sister też jest niezła w te klocki. Kiedy po raz pierwszy goliła sobie nogi maszynką jednorazową, twierdziła, że ten pasek nad ostrzem nawilża  i goliła się na sucho :)  A kiedy od święta pomalowałam jej paznokcie u stóp i pojawiły się po kilku dniach odpryski, braki uzupełniła markerem ;)

I to w sumie to ja jestem naturalną blondynką, więc to ja czasem do pracy prowokacyjnie ubieram taką zawieszkę:


A teraz młodsze pokolenie rozwija swoją kreatywność i to całkiem nieźle :))))))


8 komentarzy:

  1. No i właśnie tak bardzo kocham Warszawę za te miliony kilometrów do przejechania. Bez służbowego auta ze służbowym paliwem nie ma co wyjeżdżać z parkingu

    OdpowiedzUsuń
  2. Móóóówwwwwiiiiięęęę pppppooooowwwwwoooooolllllllliiiiiii :D Gggggrrrruuuunnnntttt ttttoooo ddddooooobbbbrrrreeee nnnnaaaaasssstttttaaaaawwwwwwiiiiiieeeeeennnnniiiiieeee ddddooooo żżżżżyyyyyycccciiiiaaaaaaa :o) Jjjjaaaakkkk tttooooo mmmmmiiii kkkkiiiieeeeddddyyyyśśśśś jjjeddddnnnnnaaa bbblooooggggeeeeerrrrrkkkkkaaaa ppppooooowwwwwiiiiiieeeeeddddzzzziiiiiaaaaaałłłłłaaaa mmmmmąąąąąddddrrrrrzzzzzzzeeee: ssszzzzccczzzzzęęęśśśccciiieeee ttttoooooo jjjeeeeessssttttt INSIDE JOB :o*

    OdpowiedzUsuń
  3. To córa przebranie na bal przebierańców już ma :))

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe, to ja się tylko pośmieję dziś tutaj, coby Cię nie stresować szybką gadatliwością ;)
    tyż goliłam się na sucho, bo mi ktoś wmówił, że zielone na pasku to aloes ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. :))) świetny jest ten post ubawiłam się. A ten handmade kostium kąpielowy (nieprzemakalny!!! ;))) boski :D:D

    OdpowiedzUsuń
  6. jaka świetna przypinka ;-)
    Moaa puszczam oczko do Ciebie heh :)))))))))))
    a kreatywność młodego pokolenia chyba nie przestanie mnie zadziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha! ale mi humor poprawiłaś! :-)))
    Przypinka świetna! I w tramwajach widzę też jest fajnie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trafiłam przypadkiem i zostanę na dłużej. O ile można oczywiście, bo uśmiałam się do łez!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.