28 maj 2013

DAY 2 - dziś minimalistycznie

a już był wiatr we włosach
gołe stopy
seksowny lakier
odrobina szaleństwa
wiatr we włosach
spalone ramiona słońcem
....





tymczasem jest koc
wino
i słowa

słowa które wylewam z siebie
zapisuję
analizuję
pieszczę koniuszkiem palca
słowa które leczą

tak jak ten film dzisiejszego wieczoru






13 komentarzy:

  1. No to się zgrałyśmy, bo też oglądamy ten film, została nam końcóweczka, musieliśmy zrobić przerwę dla rozprostowania kości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie tylko z tym...cykle prawie mamy wyrównane ;)

      Usuń
  2. Wyleczona? Słowa płynące z ust Bradleya mogę chłonąć w ilościach ogromnych... Jak film? Warty grzechu?

    To nie lakier jest seksowny, ale gołe stopy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sun znając Ciebie z wpisów stawiam, że na 100% nie będzie to w Twoim przypadku czas stracony. Zdrówka :*

      Usuń
  3. sentymentalnie i romantycznie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chyba będzie tak przez całe wyzwanie...

      Usuń
  4. Brrrr! Były sandały- wróciły trampki. U mnie dziś niby coś tam świeci, ale dalej zimno jak nie wiem co!

    OdpowiedzUsuń
  5. Minimalistycznie, ale ciekawie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Nie widziałam tego filmu, ale skoro ma właściwości terapeutyczne, to koniecznie muszę to czym prędzej naprawić! Sama od kilku dni próbuję obejrzeć pewien film, ale nijak mi to wychodzi :/ Powieki opadają mi już po pierwszych minutach. Zamierzam nawet napisać o tym posta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak ten film? :-)

    Może i minimalistycznie, ale jak kobieco!
    Super to Wasze zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie piękny...właśnie o mocy słów tych pisanych ale nie tylko...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.