2 cze 2013

DAY 7 - meta

Jak szybko minęły te ostatnie dni. Myślałam, że nie wytrwam w wyzwaniu ale udało się :) Ciekawe  tylko, czy te 7 dni uzależniło na tyle, aby znowu w miarę systematycznie pisać ...hm.
Jutro poniedziałek, powrót do pracy, rozpoczęcie remontu, koniec roku szkolnego, przeprowadzka.Przede mną cztery tygodnie szybkiego życia, mam nadzieję, że los tylko pozytywnie będzie mnie zaskakiwał i będzie czas, aby się zatrzymać i docenić chwile "tu i teraz".

Zostawiam tym razem za plecami obrazy i ciepłe wspomnienia.




Osobom, które zaglądali tu do mnie przez 7 dni bardzo dziękuję :)

Osobom, które wytrwały w wyzwaniu - gratuluję :)

Osobom, które stresują się poniedziałkiem, łagodnego startu w nowy tydzień :)

Osobom bez uśmiechu wysyłam optymistyczne fluidy :)

A Ty Moaa, móżdż o następnym wyzwaniu ;)

5 komentarzy:

  1. Ładnie to określiłaś - meta :) też się zastanawiam czy teraz wytrwam w częstszym pisaniu ale to był dobry tydzień dzięki temu wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję w wytrwaniu wyzwania :) .
    OO !!! remont i przeprowadzka coś o tym wiem ! co prawda ja już prawie mam skończony remont , ale jeszcze przeprowadzka przede mną i urządzanie mieszkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do zobaczenia za miesiąc?
    Alfabetyczne wyzwanie w przygotowaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaglądałam, czytałam. Miło było znów Cię tu widzieć.
    A własnego M i tak ci zazdroszczę ....

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję! cieszę się, że i Tobie udało się wytrwać w wyzwaniu :)
    Pisz częściej Kropko!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.