15 lip 2013

pakowanie

To nasza 7 przeprowadzka...wreszcie na własne cztery kąty. 
Ostatnia przeprowadzka dokładnie rok temu, więc kartonów mam dostatek :)

W tym roku dziewczyny już czynnie uczestniczyły w pakowaniu. Bardzo szybko zapełniały się kartony z zabawkami....nie muszę pisać, że gabarytowo, to największe kartony ze wszystkich jakie posiadałam :)





A do czego mogą się przydać zapisane ćwiczenia, po zakończeniu roku szkolnego? 



Oliwka z wielka radością wyrywała mi kartki :)

2 komentarze:

  1. Powodzenia. Ja nie znoszę przeprowadzek - miałam ich za sobą kilka. Ciekawe ile jeszcze przede mną...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja marzę o takiej chwili, a pierwszy poranek "na swoim" reżyseruję w myślach prawie przed każdym zaśnięciem. Ściskam mocno i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.