16 sie 2013

z perspektywy moich stóp

Bardzo chciałam wysłać w tym roku moje stopy do kolekcji na bloga do zielonych-butów . Niestety, po pracach remontowych nie wyglądały atrakcyjnie, choć pewnie poniższe zdjęcia szybko by wpadały w oko wśród pięknych krajobrazów i kolorów paznokci :)



 Czasami moje stopy wracały do codzienności. Przeważnie wtedy jechałam do mojego ulubionego sklepu. Nie wiem jak można go nie kochać ;)


I kiedy jadę tam po konkretne rzeczy (a ostatnio bywałam tam często) i tak zawsze coś wyszperam i dodatkowo wrzucę do koszyka. Ciekawe kiedy zakupy tam będą  mnie nudzić?


Jednakże po całym dniu biegania po sklepie moje sześcioletnie butki gwałtownie odmówiły posłuszeństwa.

W sąsiednim sklepie zdążyłam w bosych stopach odszukać półki z uchwytami i ...wybrałam.
Jak jestem kobietą bardzo niezdecydowaną, tak wybór padł szybko i mam w kuchni oto takie uchwyty


W sklepie biegając na boso przyjęłam postawę rżącego siwka, wtedy każdy patrzył się na moją twarz a nie w dół na moje czarne, bose  stopy ;)

Za to czułam się dziewiczo jak musiałam dojechać do domu. To był mój pierwszy raz.


Ale grzecznie moje stopy znosiły wszystko marząc o tej chwili:



Zresztą nie tylko one...


Pozdrawiamy ♥

7 komentarzy:

  1. Jedni mówią, że to szyja dźwiga ciężar naszego jestestwa. Ja uważam, że stopy :) Przecież to one gnają do IKEA... często nawet oddalonej o 170 km od domu. Bogu dzięki za pośrednictwem auta ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo rozśmieszył mnie twój post :)pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. wedlug mnie to stopy maja najciezsza prace :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Do najbliższej IKEI mam 60 km, ale za to jak jadę to z dłuuuuugą listą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakby nie patrzeć, stopy to podstawa (i pretekst do nabycie kolejnej pary butów!) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny ten turkus :) po ciężkiej pracy

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna perspektywa i fajny pomysł- troche "ameliowy"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.