4 lis 2013

bez tytułu

jestem

wyssana - jak worek próżniowy

rozciągnięta - po same brzegi łóżka

wyciśnięta - jak szmata od wszystkiego i niczego

rozmemłana - jak pół godziny w trzech dobach

jestem

gdzieś daleko

bardzo daleko od siebie

w moim wnętrzu jasny komunikat

baczność

koniec pitolenia

może od jutra...

będę pełna energii

FB kobieta.naj


13 komentarzy:

  1. No cała Magda! Love <3
    Energia. Tego w Tobie nie da się nie zauważyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daglesiaku Ty zawsze we mnie wierzysz, a nawet nie wiesz z jakim podziwem oglądam Twoje zdjęcia z nart, biegów...Jesteś moim guru co do spokoju i samorealizacji ♥

      Usuń
    2. Wierzę, bo jako jedyna dokonałaś TAKICH zmian życiowych, przewrotów, mega organizacji itd.że aż mi głupio z moim rozmemłaniem życiowym! :) :)

      Usuń
  2. Nie będziesz - to zła pora dla Hashimotków. Trzeba czym prędzej kupić sobie "Deprim" i brać (to inaczej mówiąc dziurawiec). Nie uzależnia, nie szkodzi a i wątrobę podreperuje przy okazji.Tylko nie wolno się wystawiać na słońce, bo będą ciemne plamy na skórze. Mam jedno marzenie- zasnąć dziś i obudzić się dopiero na wiosnę ewentualnie wcale się nie obudzić.
    Buziam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu czy to możliwe, że to wszystko przez to Hashi??? Ja z pełnej energii dziewczyny staję się starą purchawą. Resztę piszę na maila :)

      Usuń
    2. Niestety tak. I dlatego się wściekam, gdy mi jakiś konował wciska ciemnotę, że to "żadna choroba"
      Żadna wtedy, gdy się na nią nie choruje. Przecież to jest sfiksowany cały system immunologiczny. Do tego zawsze jest szansa podłapania następnej choroby z tego gatunku- te choroby z autoagresji są wielce towarzyskie. No to czekam na tego maila.
      Buziam;)

      Usuń
  3. Ale to jest o mnie, o mnie, o mnie! Przyznaję się grzecznie, że od ponad miesiąca staram się maila do Ciebie napisać buuu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pisz, czekam ...czekam....czytam...czytam... żeś Ty po lesie warszawskim już biegasz...i my jeszcze kawy nie piłyśmy???Hm...nie uważasz, że czas to zmienić, choć zawsze myślałam, że spotkamy się na Helu, na piasku, z wiatrem we włosach:)

      Usuń
  4. to nie jesień...choć chciałabym aby to był tylko taki powód...

    OdpowiedzUsuń
  5. Głowa do góry! Wiem, że łatwo się mówi, ale trzeba się brać w garść, zwłaszcza, jak się ma dla kogo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mag, Ty dowaliłaś sobie ostatnio dużo, dużo za dużo, zamiast zwolnić jeszcze więcej na bary. Tak się nie da. Wtedy wszystko wrzeszczy: STOP!!!!!! Matko, pamiętam czasy z deprimem od rana. Masakra. Nigdy nie chciałabym do tego powrócić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.