16 sie 2013

z perspektywy moich stóp

Bardzo chciałam wysłać w tym roku moje stopy do kolekcji na bloga do zielonych-butów . Niestety, po pracach remontowych nie wyglądały atrakcyjnie, choć pewnie poniższe zdjęcia szybko by wpadały w oko wśród pięknych krajobrazów i kolorów paznokci :)



 Czasami moje stopy wracały do codzienności. Przeważnie wtedy jechałam do mojego ulubionego sklepu. Nie wiem jak można go nie kochać ;)


I kiedy jadę tam po konkretne rzeczy (a ostatnio bywałam tam często) i tak zawsze coś wyszperam i dodatkowo wrzucę do koszyka. Ciekawe kiedy zakupy tam będą  mnie nudzić?


Jednakże po całym dniu biegania po sklepie moje sześcioletnie butki gwałtownie odmówiły posłuszeństwa.

W sąsiednim sklepie zdążyłam w bosych stopach odszukać półki z uchwytami i ...wybrałam.
Jak jestem kobietą bardzo niezdecydowaną, tak wybór padł szybko i mam w kuchni oto takie uchwyty


W sklepie biegając na boso przyjęłam postawę rżącego siwka, wtedy każdy patrzył się na moją twarz a nie w dół na moje czarne, bose  stopy ;)

Za to czułam się dziewiczo jak musiałam dojechać do domu. To był mój pierwszy raz.


Ale grzecznie moje stopy znosiły wszystko marząc o tej chwili:



Zresztą nie tylko one...


Pozdrawiamy ♥

11 sie 2013

W podróży

Siedzę w pociągu a obok mnie kobieta z trójką dorastających dzieci.Automatycznie w głowie ukazał mi się obraz mnie za dobrych kilka lat. Syn delikatnie przytulony do mamy gra na komórce.Jedna z córek czyta z nogą wyciągniętą i wspartą o matczyne kolana. Kobieta od czasu do czasu masuję jej nogę a wzrok skierowany na nią emanuje matczyną miłością.Druga z córek słodko śpi,zwnięta w pozycji embrionalnej,jej sny spokojnie wędrują,po głowie spoczywającej na jaśku w misie.Mama wstaje,przykrywa obie,bo pierwsza przysnęła z książką. Oblewa mnie uczucie bezpieczeństwa.Wzruszam się...
Ja też jestem m a m ą i mam nadzieję,że moje dzieci podobnie czują się ze mną bezpieczne i darzą mnie zaufaniem.
Z drugiej strony nadal jestem małą dziewczynką,która z byle okazji wtula się w mamę,kładzie głowę na ramieniu taty podczas oglądania telewizji.
Być  r o d z i c e m  to bardzo ważna rola.
Pozdrawiam z podróży,przede mną jeszcze 9h w pociągu,miłych godzin,z widokami, przemyśleniami i samą sobą...i oczywiście z bloggerem ;-) Pędzę wtulić się w swoje dzieci i w swoich rodziców.