19 sie 2015

Duszniki Zdrój - galopciaki w Górach Stołowych cz.1.

Kochani, sama wyjeżdżając w różne miejsca szukam wskazówek, zdjęć, różnych opinii. Najbliższymi wpisami, będę chciała zachęcić Was do odwiedzenia Gór Stołowych i okolic. Może niektórym z Was przyda się ta relacja, aby zdecydować się właśnie tu spędzić swój urlop.

Znowu spełniam swoje marzenie, czyli całą piątką zdobywamy górskie szlaki. W tej chwili nasza najmłodsza córka ma 6 lat, ale mając cztery lata, też świetnie sobie radziła i to na bardziej wymagających szlakach, weszła nawet na Klimczok :) Pisałam o tym TU.

Z racji, że ostatnio choruję na klimaty wiejskie i prostotę, zaklepaliśmy sobie nocleg w Łężycach, dosłownie 5 minut autem od Dusznik Zdrój. Wiocha naprawdę wiocha :)  Kiedy wyjeżdżaliśmy w góry, krowy machały nam pozdrowienia ogonem, a wieczorem kiedy siedzieliśmy przy ognisku,słychać było pracujący dosłownie do nocy kombajn.
Jadąc mijaliśmy wiele przepięknych starych domów z okiennicami, czasami rudery. Podjeżdżając zajechaliśmy pod stary dom z cegły i byłam przerażona, bo na zdjęciach nasza baza noclegowa wyglądała o niebo lepiej. Po kilki sekundach wyłoniła się nasza Villa i już do końca urlopu było apetycznie i "slow".
W tej samej miejscowości mieści się pensjonat i domki Granada. Gdzie można wykupić jedzenie, jest basen.Ceny naprawdę są znośne, niestety tam trzeba klepać miejsce podobno w marcu.




Tak jak krowy nas pozdrawiały każdego dnia, tak ja zawsze z wielkim spokojem i szczęściem patrzyłam na łężyckie skałki.


 I nie napisałam o pladze Barszczy Sosnowskiego. W tych rejonach sieją się na potęgę i nikt z tym nic nie robi. Co rusz  przy drodze spotykaliśmy okazy, które swobodnie nas przerastały.


Same Duszniki Zdrój są bardzo klimatyczne. Zadbany mały ryneczek, piękny kościół pw św.Pawła i Piotra, Park Zdrojowy z pijalnią wód, Muzeum Papiernictwa.



Najsławniejszym elementem wyposażenia kościoła św. Piotra i Pawła jest unikatowa ambona w kształcie wielkiej ryby ze  z otwartą paszczą, z wnętrza której wygłaszano kazania. Taka forma ambony spotykana jest na Łużycach, w Saksonii i w Czechach, na Śląsku są jedynie 2 podobne, znacznie skromniejsze. Nawiązują do biblijnej przypowieści o ocaleniu proroka Jonasza przez wielką rybę. Więcej TU


Mnie zachwyciły organy.


A to Muzeum Papiernictwa, jedyne takie w Polsce. Co godzinę organizowane są warsztaty dla dzieci z czerpania papieru. Muzeum honoruje Ogólnopolską Kartę Dużej Rodziny.

 Więcej o muzeum TU


Wychodząc z muzeum w kierunku Parku Zdrojowego natknęliśmy się na krótki szlak do Schroniska pod Muflonem. Szlak między innym prowadzi obok działek ogrodniczych, gdzie poza ogrodzeniem rosną porzeczki. Moje gwiazdy zjadały się garściami a pani zza płotu, była szczęśliwa, że dzieci jedzą porzeczki :) Część szlaku idzie się asfaltem, trzeba uważać na przejeżdżające czasami samochody. Czym szliśmy wyżej tym Duszniki wydawały się nam piękniejsze. Do samego schroniska myślę, że spokojnie można się wybrać na wędrówkę wózkiem z małym dzieckiem.



W schronisku na wejściu wyleguje się wielki, czarny, szczekający  Muflon :) Z tego miejsca jest wiele szlaków do wędrowania.


Przeważnie ludzie przyjeżdżają w Góry Stołowe na tydzień. Kiedy mówiliśmy, że przyjechaliśmy na dwa tygodnie, dziwili się, co tak długo będziemy tu robić. Bez problemu mieliśmy co robić. Na nasze wędrówki zapraszam niebawem. Pozdrawiam :)


4 komentarze:

  1. Orientowaliście się jakie miłe ceny domów są w tamtych okolicach? Jakby tak na emeryturkę...? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byliśmy tam wiele, wiele lat temu, bo bazę mieliśmy w Polanicy Zdroju i objeżdżaliśmy co tylko się dało. Bo to był marzec, śniegu już nie było, piechotą było za mokro i za błotniście a zresztą co to za chodzenie z trzyletnią panną. Więc jezdziliśmy jak nakręceni.
    Fajnie, że się odezwałaś.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polanicy też byliśmy, przepiękny Park Zdrojowy i szaleliśmy na torze saneczkowym :) Ściskam :*

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony ślad.