29 kwi 2015

Wskocz z dobrym nastawieniem w kolejny level

Mam wrażenie, że małżeństwo to wciągająca i mega angażująca gra.
Z początku wydaję się, że to takie wskakiwanie na półeczki i zbieranie owoców - luzik i "fun", dosłownie Mario Bros. Potem zaskoczenie, pieluchy, płacz i bieganiny, istne simsy :) Czasami przeradza się w Digital Dragons i krew aż buzuje w żyłach. Ociera się też o grę strategiczną po tytułem "jak dotrwać do pierwszego i nie zwariować" ;) albo jak nie rozszarpać ślubnego.
Każdy level uczy Cię nowych umiejętności. Doświadczasz i idziesz do przodu. Im jesteś dalej tym wydaje się, że Twój pasek z energią za chwilę się skończy, że to już ostatnie życie i game over.
A tu ku Twojej radości, udaje Ci się szarpnąć worek z dodatkowym życiem, przechodząc w kolejny etap. Mimo braku energii, cieszysz się, że dostałeś jeszcze jedną szansę.
W chwilach najcięższych chciałbyś wyłączyć komputer.
Czasem chciałbyś się cofnąć do wcześniejszego levelu.
Niestety życie nie przewiduje takiej opcji.
Ale kiedy spojrzysz wstecz i wszystkie lata przewiną się w Twoim umyśle,  to okazuje się, że przeszedłeś naprawdę wciągająca i emocjonującą grę.
Grę, która dała dużo szczęścia, nauczyła pokory i napędzała do działania.
Grę, która nauczyła partnerstwa, bliskości i wsparcia.



12 kwi 2015

Moja wędrówka cz.1 - webinary

Nie miałam kiedy opisać mojej wędrówki. Tak więc w skrócie zapraszam Cię. Może niektóre wydarzenia, czy osoby zainteresują też Ciebie.

Na samym początku tej drogi stanęły dziewczyny  SHK a wraz z nimi Ewelina Gawłowska i Łukasz Jakóbiak. Tutaj pisałam obszerniej o tym wydarzeniu. Po spotkaniu z nimi więcej zaczęłam szperać w poszukiwaniu webinarów, inspirujących osobowości, spotkań.
Wiele z Was pyta: co to są te webinary? Webinar to szkolenie on-line. Jeżeli jest darmowy, to pewnie dostaniecie w nim tylko namiastkę usługi, bądź produktu. Przeważnie kończą się możliwością zakupu w "wyjątkowych cenach", z tekstem, "że tylko teraz, pierwszych 10 osób może kupić coś taniej" itp. Pewnie większość z Was powie, naciągacze. Webinar może zrobić każdy, więc nie każdy chce się obejrzeć. Może mieć ciekawy tytuł, ale po 5 minutach wyłączasz, bo nadzwyczajniej do Ciebie dana osoba kompletnie nie dociera, szkoda czasu. Też są takie, które zmuszają do myślenia, które motywują do działania i pozostają z Tobą na dłużej. Ja osobiście planuję, aby z tymi osobami spotkać się na realnym szkoleniu czy warsztatach. Takie webinary on-line pozwalają mi zdecydować, czy chcę iść za tym człowiekiem.

11 kwi 2015

Czy podwieszana muszla klozetowa może zmotywować?

Czy jak napiszę, że miałam postanowienie noworoczne, to Was zaskoczę ?;)
Od stycznia chciałam rozpocząć znowu dbanie o siebie. Czułam w środku, że jestem na to gotowa.
Szafa zapełniła się bluzkami i spodniami do biegania. W szafie zawisły sukienki na wiosnę.
I kilka tygodni temu gadam ze sobą i gadam  "na wiosnę się wylaszczę". Wow, odkrycie!!!

Minął: styczeń, luty,  marzec a ja ca czas mówię, że na wiosnę :)

Jestem taka wylaszczona, że ho ho.  
Jeżeli ktoś mnie nie zna prywatnie, Kochani to nie chodzi o lekkie boczki i 5 kg mniej, by zmieścić się w ulubioną spódnicę.
Waga blisko 100kg . Uczniowie z trójkami, pewnie powiedzą: pani w takim razie jest jak tona ;)
I kiedy kupowałam 2 lata temu podwieszane wc do nowego mieszkania, dopuszczalny ciężar siedzenia 100 kilogramów nie był dla mnie znaczący.
Codziennie, kiedy jej używam dostaję w mordę, że mija kolejny dzień a ja nadal tylko w biegu, dom, praca, dzieci, buła tu, buła tam, zarwana noc, brzuch wciśnięty w pasek, zwijające się rajstopy,  stringi zjeżdżające na pół tyłka.
Jak ktoś myśli, że po prostu kocham siebie i mi to nie przeszkadza, to niezły żart! Każdego dnia nieświadomie nie widzę siebie w lustrze. Nienawidzę zakupów, bo moje półki to dla kobiet w stanie błogosławionym. I jak ustępowanie miejsca w tramwaju bywa śmieszne, tak moja kondycja przy wchodzeniu na 3 piętro przeraża. Nie mam 18 lat i trzeba zadbać o swoje zdrowie, aby za kilka chwil nie chodzić z balkonikiem na spacer.



3 kwi 2015

fly away



Gdzie jesteś?
Gdzie lecisz?
Lecąc patrzysz w swój cel?
Czy zerkasz w dół, za tym co pozostawiasz za sobą?
Może nie fruniesz,tylko ciągnie Cię balon z helem przez kolejny dzień?

Przebijasz się przez warstwy atmosfery.
W jednej jest Ci chłodniej.
W kolejnej ledwo oddychasz.
Rozpościerasz swobodnie ręce tam gdzie ciepło.

Lecisz, szybujesz, czy spadasz?