30 sie 2015

Szczeliniec - galopciaki w Górach Stołowych cz.2



 

 Wejście na Szczeliniec

Szczeliniec jest najwyższym szczytem Gór Stołowych. Widać go z każdego miejsca w okolicy :) Szlak pod górę można pokonać standardowymi schodkami z Karłowa. Trasa krótka choć męcząca i monotonna...schody, schody, kolejne schody i jeszcze raz schody :) Na tyle monotonna, że nie wyciągnęłam aparatu i zdjęcie ze schodami pochodzi z bloga pieknoistnieje.maliturysci.pl.



19 sie 2015

Duszniki Zdrój - galopciaki w Górach Stołowych cz.1.

Kochani, sama wyjeżdżając w różne miejsca szukam wskazówek, zdjęć, różnych opinii. Najbliższymi wpisami, będę chciała zachęcić Was do odwiedzenia Gór Stołowych i okolic. Może niektórym z Was przyda się ta relacja, aby zdecydować się właśnie tu spędzić swój urlop.

Znowu spełniam swoje marzenie, czyli całą piątką zdobywamy górskie szlaki. W tej chwili nasza najmłodsza córka ma 6 lat, ale mając cztery lata, też świetnie sobie radziła i to na bardziej wymagających szlakach, weszła nawet na Klimczok :) Pisałam o tym TU.

Z racji, że ostatnio choruję na klimaty wiejskie i prostotę, zaklepaliśmy sobie nocleg w Łężycach, dosłownie 5 minut autem od Dusznik Zdrój. Wiocha naprawdę wiocha :)  Kiedy wyjeżdżaliśmy w góry, krowy machały nam pozdrowienia ogonem, a wieczorem kiedy siedzieliśmy przy ognisku,słychać było pracujący dosłownie do nocy kombajn.
Jadąc mijaliśmy wiele przepięknych starych domów z okiennicami, czasami rudery. Podjeżdżając zajechaliśmy pod stary dom z cegły i byłam przerażona, bo na zdjęciach nasza baza noclegowa wyglądała o niebo lepiej. Po kilki sekundach wyłoniła się nasza Villa i już do końca urlopu było apetycznie i "slow".
W tej samej miejscowości mieści się pensjonat i domki Granada. Gdzie można wykupić jedzenie, jest basen.Ceny naprawdę są znośne, niestety tam trzeba klepać miejsce podobno w marcu.

16 sie 2015

W głowie się nie mieści, że tak długo mnie tu nie było :)


Rok szkolny mnie wykończył. Z przysłowiowym ostatnim dzwonkiem odłożyłam sprawy zawodowe w najdalszy kąt w mieszkaniu. Całą siebie oddałam w pełni stwierdzeniu "nic nie muszę" i całkowicie wyluzowałam.
Kto obserwuje mnie na FB czy na Insta wie, że z "familią" rozkoszowałam się wędrówkami górskimi na polskich szlakach. O tym za kilka dni.
Dziś chciałam Wam polecić dwie bajki, na które warto wybrać się razem ze swoimi pociechami do kina. Wakacje dają nam więcej czasu na bycie ze swoimi dziećmi.
Wiem, że nie wszyscy mają tyle wolnego, ale mimo wszystko nie trzeba pytać: "Jak w szkole?", "Lekcje już odrobione?", "Rety znowu jakieś zebranie." :)
Ja odpoczywam od szkoły nie tylko jako nauczyciel, ale zdecydowanie jako rodzic.

"W głowie się nie mieści"