28 lip 2016

Połonina Caryńska - bieszczady cz.2

Pogoda nam sprzyjała i według planu w kolejny dzień wyruszyliśmy po śniadaniu na Połoninę Caryńską, która zauroczyła nas swoją zielenią zdobywając Połoninę Wetlińską.

Oczywiście skorzystaliśmy ponownie:


Plan wędrówki






Kolejny raz wybraliśmy szlak bardziej stromy i krótszy. Podobno dla dzieci dobry, bo wędrówka się nie dłuży. Startujemy szlakiem zielonym.


Stawiamy auto na pobliskim parkingu, gdzie znajduje się również wc, budka do opłat z pamiątkami i z Przełęczy Wyżniańskiej drepczemy ku górze. Niby tylko jedna godzina :)


Na szlaku

Szlak jest bardzo zróżnicowany. Raz polanka, raz las, potem strome schodki albo w podskokach po korzeniach ostro w górę.






W czasie trasy miłe atrakcje.
Tu jagódka


Tam motylek.


W międzyczasie filmik




To ławeczka.


Potem znowu małe nagranie :)




I przed nami zaczęły się pojawiać piękne Bieszczady


I już prawie jesteśmy na miejscu. Jeszcze tylko jedno podejście w słońcu.






Myśleliśmy, że cel został osiągnięty

Podchodząc w słońcu myśleliśmy, że jesteśmy już na miejscu, ale drogowskaz pokazał nam jeszcze kawałek pod górę, ale to był pikuś spacerować przy takich widokach.



Tędy można było dojść do Ustrzyk Górnych, tym razem dziewczyny nie dały się namówić na dalszą wędrówkę.


A tu widoki w całej okazałości na krótkim nagraniu.



Na Połoninie Caryńskiej

Nie ma co pisać, popatrz.





Nagrywanie filmików bardzo mi się spodobało :)


I kilka kadrów dla mnie :)



Wycieczkę zaliczam do udanych 


W drodze powrotnej

Tradycyjnie, kiedy w drodze powrotnej pokazuję dziewczynom, gdzie weszliśmy, zawsze nie dowierzają. Przybijamy sobie piątki, cieszymy się i duma normalnie rozpiera całe auto :)
Nasz cel po zdobyciu z drogi powrotnej , widok z samochodu.


Wędrowniczki KropkiGalopki pozdrawiają ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony ślad.